Hołd wdzięczności dla Jana Pawła II w 100. Rocznicę Urodzin

W poniedziałkowe popołudnie18 maja 2020 roku w kościele Parafialnym w Woli Rzczyckiej została odprawiona Msza św., aby wyrazić wdzięczność za obecność w naszym życiu Jana Pawła II. Mszę sprawował ks. proboszcz Marcin Hejman, a krótki program słowno – muzyczny zaprezentowali uczniowie naszej szkoły. Widocznym znakiem tej wdzięczności było 100 róż, które zostały ofiarowane Ojcu Świętemu. W trakcie Mszy św. odśpiewaliśmy " Barkę" - ulubioną pieśń papieża i tym samym włączyliśmy się w ogólnopolską akcję zainicjowaną przez Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II w Wadowicach - Cała Polska śpiewa " Barkę"  - Stulecie Urodzin Jana Pawła II.  Był niezwykłym Człowiekiem w dziejach Polski i świata. Jego życie, pontyfikat zmieniły losy wielu ludzi, a nawet narodów.
Dziś mija dokładnie sto lat, gdy w małym miasteczku Wadowice, przychodzi na świat chłopiec, o którym kiedyś usłyszy cały ten świat.
Jest wtorek 18 maja 1920 roku, ciepły, pogodny dzień pełen zapachu bzu. Przez otwarte okno domu stojącego przy Kościelnej (dawniej Rynek ) dobiegają dźwięki wezwań Litanii Loretańskiej i pieśni maryjnych, gdyż dom stoi tuż obok kościoła Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny.
Między piątą a szóstą po południu Emilia Wojtyłowa, gospodyni domowa z Wadowic, rodzi syna. Syna, który 58 lat później zostanie głową Kościoła katolickiego – papieżem Janem Pawłem II.

20 czerwca miesięczne niemowlę otrzymało na chrzcie imiona Karol Józef. Ale pani Emilia wolała mówić na synka po prostu – Lolek.
Lolkiem był także dla przyjaciół. Być przyjacielem Karola… kto by nie chciał? Mieć za przyjaciela przyszłego Świętego… Tak po prostu. Zwłaszcza, że Ten Człowiek nie stronił od ludzi.
Jako mały chłopak był zawsze wśród kolegów. Na studiach podobnie. Potem jako duchowny – chciał być dla każdego, kto był w potrzebie.
Jednał, kochał, modlił się i słuchał. Rozumiał ludzi i ich problemy.
Był wrażliwym i mądrym człowiekiem. Od dzieciństwa powierzał swoje życie Bogu w codziennej modlitwie, z którą nie ustawał aż do końca.
Trudne doświadczenia z młodości połączone z wytrwałym i ufnym kontaktem z Bogiem, stanowiły solidny fundament, na którym opierała się jego misja życia.
Jan Paweł II uchodził za niezwykle wesołego człowieka. Uwielbiał żartować i robić dowcipy. Dobry humor towarzyszył mu nieustannie, będąc swego rodzaju narzędziem, które pozwalało mu przełamywać pierwsze lody i zjednywać sobie ludzi. Był dla nas i na zawsze pozostanie duchowym przewodnikiem. Wciąż inspiruje nas do lepszego życia. Pamiętamy i realizujemy słowa Jana Pawła II „ Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was ni wymagali”.
Kochany Ojcze Święty
Nauczyłeś nas, jak żyć pełnią wiary i człowieczeństwa, Jak kochać Ojczyznę i szanować drugiego człowieka, jak budować dobro w nas samych, a także w naszych rodzinach i wspólnotach. Pozostaniesz na zawsze w naszych sercach i pamięci, bo „ jest taka miłość, która nigdy nie umiera”.
My Jana Pawła uczniowie -  jesteśmy tu, pamiętamy.


                                                                                                                                                                                                                Tekst i fot. K. Stelmach

 

 

Odsłony: 119